- Zamierzamy rozmawiać z panią ministrą zdrowia. Naszym zdaniem źle się stało, że nie mamy wpływu na resort zdrowia, a o takich rzeczach dowiadujemy się, jak zostaną już upublicznionie, a nie na etapie, gdzie moglibyśmy zablokować – mówiła Anna Maria Żukowska w Radiu Zet, odpowiadając na pytania dotyczącego likwidacji oddziału położniczego w szpitalu w Wadowicach.
- To są rozwiązania, które niepokoją ludzi, szczególnie kobiety, które decydując się na zajście w ciążę chcą wiedzieć, że zdążą z porodem w taką pogodę, jak teraz i nie będzie się to odbywało w taksówce, po drodze – komentowała.
- Chcielibyśmy, żeby resort zdrowia konsultował z nami wcześniej swoje pomysły, które nie są społecznie akceptowalne – poinformowała.
Żukowska podkreśla, że „prawo do godnego porodu to jedno z praw kobiet”. Zdaniem posłanki, „w szeregu części” prawa kobiet są niedotrzymywane, np. jeśli chodzi o dostęp do ginekologa. - Rodzenie w takich warunkach jest po prostu przerażające – odpowiada polityk, pytana o porody na SOR-ach.

















