Nie można pozostawić polityki historycznej odłogiem. Muszą być reakcje, ale na poziomie dyplomatycznym, MSZ, też IPN. Nie możemy pozwolić, by na Ukrainie ukształtował się taki pogląd, że właściwie UPA to jest to samo co AK. No nie, absolutnie nie, nie ma tu symetrii.
Należy też odróżnić realpolitik od polityki symbolicznej. To co jest konieczne, to stwierdzenie całej polskiej klasy politycznej, iż w przypadku akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej my musimy położyć na stole nasz warunek prawdy historycznej. Polska powinna postawić jako warunek uznanie winy i przeproszenie za zbrodnię wołyńską.
Do tej pory władze Ukrainy, prezydenci oraz inni oficjele przepraszali ofiary i ich rodziny. Jednakże Ukraina nigdy nie powiedziała kto spowodował, że to ofiary były, kto zabił.
W przypadku naszej akcesji do NATO, nasz kraj musiał rehabilitować pułkownika Kuklińskiego. Jako Polska powinniśmy ten element prawdy historycznej postawić jako warunek.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Radio Zet, 2 czerwca 2026 r.

















