Afera Zondacrypto. „Środowiska mafijne i kibolskie na styku z politykami prawicy”
To, co działo się wokół tej giełdy, wcześniej BitBay, a teraz Zondacrypto, przypomina serial sensacyjny. Można by śmiało pisać scenariusz. Są tam gangi kibolskie, mafia i facet z helikopterem, który nagle wyparował i najprawdopodobniej nie żyje. To jest przerażające, ale działo się w Polsce i potencjalnie za wiedzą jednej z najważniejszych osób w państwie.
Ona musi zaszkodzić PiS-owi, bo jak na tacy pokazuje środowiska mafijne i kibolskie na styku polityki oraz polityków prawicowych. Teraz nagle wszyscy chcą odcinać się od pana Michała Moskala. On w ogóle nie reprezentował tam PiS-u na Ibizie, poleciał sobie prywatnie, a pieniądze za bilet, które dał mu Kral, wyjął mu sam z kieszeni i później oddał. No naprawdę. To są bardzo niepoważne rzeczy.
PiS naprawdę zakłada, że słuchają nas tylko 12-latkowie. Być może ich uda się przekonać historyjkami rodem z kreskówki.
Godne uwagi jest to, żeby dalej zajmowała się tym prokuratura i nie widzę innego pomysłu, który byłby bardziej skuteczny od tego. Dotychczasowe działania komisji śledczych, również w tej kadencji, dowodzą, że nie jest to metoda zdolna rywalizować ze skutecznością prokuratury. Powoływanie komisji to nie jest rozwiązywanie sprawy, tylko robienie na niej polityki.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica