Czarzasty: Lewica powinna pójść skonsolidowana
Powiem, co mnie martwi w Krakowie, jeżeli chodzi o Lewicę. Jeżeli chodzi o wynik, oczywiście Nowej Lewicy, nie jestem z niego zadowolony. Ale jak byśmy popatrzyli, bo to jest ważne, żeby to wszystko porównywać do tego, jaka była sytuacja, to jedna rzecz jest martwiąca. Rok temu w wyborach prezydenckich wzięliśmy jako Lewica w Krakowie, Adrian Zandberg wziął 10,64 procent, a Magdalena Biejat 6,07 procent. W tej chwili kandydatka Razem wzięła 6,91 procent, czyli mniej o 4 procent, a kandydatka Nowej Lewicy 4,81 procent, czyli 1,2 procent mniej. I wie pan, co mnie martwi? Martwi mnie to, że łącznie wzięliśmy jako lewica 5 procent mniej.
Trzeba zadać sobie pytanie, czy myśleć w sposób poważny na temat jeszcze raz wspólnego startu. Bo przypominam, 7 lat temu wspólny start dał powrót do Sejmu lewicy, to znaczy SLD wtedy i pierwsze wejście Razem i Wiosny Roberta Biedronia, a 3 lata temu dał, po 17 latach, powrót do współrządzenia i brania odpowiedzialności.
Moje zdanie, myślę, że partia i tak będzie, do końca roku podejmie kierunkowe decyzje w tej sprawie, nie wiem czy one się nie zmienią co do myślenia. Moje myślenie na dziś jest takie, że uważam, że jednak lewica powinna pójść skonsolidowana, to znaczy zarówno ze środowiskiem pani Senyszyn, z PPS-em, z Unią Pracy, z OPZZ-em i z Partią Razem.
Nie ma w tej chwili takiej potrzeby, żeby myśleć o tym, żeby tworzyć jeden blok. Tym bardziej, że jeden blok, jak się myśli o nim, to wiemy, że tracimy 2-3%, a wiemy, że będzie naprawdę nieduża różnica między jednym blokiem demokratycznym a drugim.
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy
TVN 24, 30 września 2026 r.